Townes Van Zandt nagrał swój trzeci i homonimiczny album (1969) w czasach swojej świetności, kiedy zdobył wystarczającą pewność siebie i wiedzę, aby przejąć pewną kontrolę twórczą w studio, a tym samym ukończyć album ku swojemu całkowitemu zadowoleniu. Aby to osiągnąć, po raz kolejny liczył na producentów Kevina Eggersa i Jima Malloya, którzy brali już udział w jego poprzednim albumie - Our Mother the Mountain (1969) – i z którymi zgodził się na poszukiwanie naturalnego i spontanicznego brzmienia, z dala od wyrafinowanie debiutu For the Sake of the Song (1968). Van Zandt trzymał zamiar pozostawienia tego nadprodukowanego debiutu za sobą na dobre. W rzeczywistości na ten trzeci album ponownie nagrał cztery utwory, które pojawiły się w For the Sake of the Song, odejmując nadinstrumentację i szukając brzmienia bliższego doświadczeniu na żywo. Rezultatem był album, który obywa się bez zbędnych ozdobników i skupia się na wokalu i gitarze Townesa Van Zandta, którego fingerpicking styl brzmi tutaj promiennie.
Trzeci album Townesa Van Zandta zawiera cenne piosenki o miłości, takie jak delikatna "Colorado Girl”, poetycka "(Quicksilver Daydreams of) Maria” (jedna z piosenek odzyskanych z jego pierwszego albumu, prezentowana tutaj w całej okazałości) lub "I'll Be Here in the Morning” (jak na mój gust, jedna z najpiękniejszych ballad wszechczasów). Są też piosenki o nieszczęściach skromnych mieszkańcach countryside południowych Stanów Zjednoczonych, świadectwa naocznych świadków, śpiewane bez cynizmu ani politycznych proklamacji. Townes Van Zandt wyraża się raczej z liryzmem i szczerym współczuciem dla zmarginalizowanych i słabych. Utwory takie jak "Waiting 'Round To Die” czy "Lungs”, mogą wywołać płacz. W Townes Van Zandt nie ma pretensjonalności ani sztuczności, ponieważ był częścią tego środowiska, o którym śpiewał. Nigdy nie był naprawdę zintegrowany z przemysłem muzycznym, jego życie i praca zdarzają się z dala establishmentu, z dala od glamour i show-biznesu. Był staromodnym trubadurem, który śpiewał dla tych, którzy podobnie jak on stali na marginesie zamożnego społeczeństwa.
Zabłocie, 07.08.20

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz