Dan Penn, wszechstronnie
utalentowany muzyk studyjny, producent i autor tekstów, był kluczową postacią w
rozwoju Memphis Sound od połowy lat 60. Pisał hity dla Jamesa Carra i Arethy
Franklin. I oczywiście był mózgiem stojącym za The Box Tops. Nobody’s Fool
(1973) był jego debiutem solowym. Nagrany w Memphis z wybraną grupą muzyków
(między innymi Spooner Oldham i Jay Spell), Nobody’s Fool to płyta chroniona
nazwą pochodzenia, dzięki której Dan Penn został uznany za wielkiego
piosenkarza. NIe mogłoby być inaczej - płyta jest pełna dobrych piosenek. Jak
cudowny "Raining in Memphis” z pięknym i delikatnym akompaniamentem smyczków i instrumentów
dętych. Albo funky "If Love Was Money” i jego nieodparty rytm. Inne wzniosłe
momenty to melancholijny "Time”, w którym obecność Dana Penna jako wokalisty
wyróżnia się barytonowym głosem; i "Nobody’s Fool”, napisane wspólnie z Bobbym
Emmonsem. Jest też świetny półmetek z country-soul "I Hate You”, opowiadający o
wewnętrznym konflikcie porzuconego kochanka, który nie jest w stanie uwolnić
swojej urazy. Kilka lat później Bobby Blue Bland zaśpiewał tę piosenkę. Album
zawiera dwa antyrasistowskie zarzuty: "Prayer for Peace” i spoken word "Skin”,
którym album się kończy. W "Skin” Dan Penn wyraża swoje niezrozumienie
uprzedzeń rasowych, które nękały amerykańskie społeczeństwo w latach
siedemdziesiątych. Jako biały człowiek umiejscowiony w samym sercu southern
soul, Penn nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego atmosfera wspólnoty i braterstwa
sceny muzycznej między ludźmi o różnym kolorze skóry nie może zostać
rozszerzona na całe społeczeństwo. Jest rzeczą oczywistą, że jest to nadal
aktualna kwestia, a konflikt rasowy, pokonany w muzyce popularnej ponad pół
wieku temu, pozostaje otwartą raną w społeczeństwie amerykańskim i reszcie
świata. To przypomina o sile muzyki jako przestrzeni tolerancji i uniwersalnego
języka.
Zabłocie, 14.02.21
