Brian Lopez to kolejny z wielkich talentów Tucson XXI wieku. Swoją karierę muzyczną rozpoczął prawie 15 lat temu w zespole underground Mostly Bears, z którym nagrał dwa albumy. Po rozwiązaniu grupy, pod koniec ostatniej dekady, rozpoczął karierę solową, którą na przemian z udziałem w Giant Sand (zespół, którego był członkiem sporadycznie) i Calexico. Był również współpracownikiem KT Tunstall. Przez kilka lat liderował wspólnie z Gabrielem Sullivanem głośny psychodeliczny zespół cumbia o nazwie XIXA, z którym wydał album oraz kilka singli i EP. Z tym niespokojnym i wieloaspektowym dorobkiem, Brian Lopez zbudował lojalną publiczność w międzynarodowym niezależnym obwodzie, który pozostaje uważny na jego nowe projekty.
Ich debiutancki album, Ultra (2011), to zróżnicowana kolekcja piosenek, w której jest trochę wszystkiego. Z bezpośredniego i nostalgicznego "Montjuic", w którym Lopez czule wspomina czasy, w którym przed laty żył w Barcelonie; do enigmatycznego i atmosferycznego "Under Watchful Eyes", gdzie przeżywa chwile wielkiej czułości i delikatności ("Molly", "Red Blooded Rose"). Do swojej różnorodności profili dodaje się wielką wszechstronność stylistyczną: w Ultra łączy i scala różne tradycje muzyczne w piosenkach o wielkiej intymności. To, co wyróżnia się przede wszystkim w zespole, to bardzo osobisty, aksamitny głos Briana Lopeza i jego zamiłowanie do melodii. Wyróżnia się również produkcja. Jest to szeroko oprzyrządowana płyta, w której motywy są zmieniane z wieloma teksturami dźwiękowymi. Słuchanie Ultra jest jak oglądanie zachodu słońca w pustynnym krajobrazie: każdy motyw zaczyna się od minimalistycznego powietrza, ale potem zaczynają pojawiać się zmiany kształtu, z różnymi tonami i błyskami. Czasami ten projekt produkcji gra przeciwko artyście, jego największy atut, jego głos, traci część jego blasku w tej miksturze. Ta wada (jeśli pojawi się) jest niczym więcej niż odciskiem wątpliwości i niepewności debiutującego solisty. Bardziej niż nadprodukowanym, Ultra jest dyskiem nadmiernie przemyślanym. Podoba mi się, bo w nim można docenić wewnętrzną walkę twórcy nadającego kształtu jego utworom. Nie ma wątpliwości, że ten album jest wynikiem długiego i żmudnego procesu.
Ultra uzupełnia się dwoma piosenkami Mostly Bears, znakomitymi "Maslow's Hierarchy" i "Atomic Leda", które Brian Lopez reinterpretuje i poddaje takiej samej jakości dźwięku jak inne utwory; i wersją klasycznego "El Vagabundo", z tematem spopularyzowanym przez Los Panchos ponad sześćdziesiąt lat temu. Jest to "Americana" w szerokim i dosłownym znaczeniu, skłonny do przełamania barier stylistycznych i językowych.
Zabłocie 03.10.20


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz