sobota, 26 września 2020

Howlin' Wolf - Howlin' Wolf (aka The Rockin' Chair Album)


 
    Drugi album Howlin’ Wolfa, wydany w 1962 roku i znany również jako The Rockin' Chair Album, jest jednym z najbardziej wpływowych dzieł amerykańskiej muzyki popularnej ubiegłego wieku. Jest to kompilacja singla Howlin’ Wolfa wydana przez Chess w latach 1960-1962. Dlatego album pokazuje pełnego wigoru Howlin 'Wolfa jako jednego z dwóch głównych filarów sceny bluesowej Chicago, w otwartej konkurencji z Muddy Waters. W rzeczywistości, w tym okresie jego sława zaczęła rozprzestrzeniać się na arenie międzynarodowej i zbliżała się do lądowania w Europie. Chicago być zbyt małe dla Wilka, podobnie jak kilka lat wcześniej stał się małym West Memphis.
    W utworach, które składają się na jego drugi album, Howlin' Wolf polegał na kompozytorze (i wieloaspektowym) Willie Dixononie, wykwalifikowanym autorze tekstów, specjaliście od pisania utworów wpadających w ucho. Dixon skomponował większość treści Howlin’ Wolf, oryginalnych premierowych piosenek, z których wiele stało się później blues standardami. Piosenki istotne w historii amerykańskiej muzyki popularnej, takie jak "Back Door Man", świetna piosenka o cudzołóstwie. Albo "Spoonful", kolejne osiągnięcie tandemu Dixon/Howlin' Wolf, który przypomina, że to dawka, a nie substancja stanowi truciznę. Wilk był podobno podejrzliwy wobec Williego Dixona, ponieważ działał również jako kompozytor dla swojego rywala Muddy'ego Watersa. Nie ma jednak wątpliwości, że utwory Dixona z tego albumu są idealne dla wokalu Howlin’ Wolfa i jego bardzo osobistego, brudnego i cielesnego stylu.
    Z drugiej strony, na tym albumie związek Howlin’ Wolfa z jego gitarzystą Hubertem Sumlinem sięga pełni i rozwija się z intensywnością, która wzbudziła podziw przyszłych pokoleń. Do końca lat 50., Hubert Sumlin był w większości drugim gitarzystą zespołu, kompetentnym, ale nieśmiałym kolegą z zespołu w cieniu Williego Johnsona i Jody'ego Williamsa. Jednak po odejściu Williamsa, Sumlin został awansowany na pierwszego gitarzystę, a po uzyskaniu tej nowej rangi stał się całkowicie wyzwolony. Tak więc, na albumie Howlin' Wolf słuchamy nowego Huberta Sumlina, z tym przełomowym stylem, który uczynił go sławnym: impulsywnym, pełnym harmonii, slides w górę i w dół  i perkusyjnych akcentów, aby zwiększyć dynamikę. Jego gra na gitarze pasuje Howlin’ Wolfowi jak ulał, i to był akompaniament, którego potrzebował aby podkreślić swoją potęgę wokalną i zakończyć jego elektryczne brzmienie. Seksowny, dziki dźwięk, który, nawiasem mówiąc, miał ogromny wpływ na praktycznie całą British Invasion. Tandem Howlin' Wolf / Hubert Sumlin zaczyna przynosić owoce na tym albumie, jak chociaż imponujący "Down in the Bottom", czy zmysłowy "Shake for Me", w którym Sumlin sprawia, że energiczne solo współgra z prowokacyjnym tematem tekstu. Albo kultowy "The Red Rooster", country blues o cielesnym pragnieniu, w którym gitara akustyczna Wolfa i gitara elektryczna Sumlina tworzą niepowstrzymaną jedność.
    Jest też "Goin' Down Slow", standard legendarnego Jamesa Odena, w którym Howlin' Wolf śpiewa razem z Willie Dixonem w sposób bolesny. Temat piosenki - syn, który w obliczu perspektywy śmierci, prosi matkę o przebaczenie - był bardzo bliski dla Wilka. Jego matka, fanatyczka religijna, wyrzuciła go z domu i odrzuciła, gdy był jeszcze dzieckiem. Jako dorosły i odnoszący sukcesy artysta, Wilk próbował się z nią zjednoczyć, ale nie chciała mu wybaczyć, że oddał swoje życie muzyce diabła. Pomimo osobistych i zawodowych osiągnięć, Howlin' Wolf nigdy nie poradził sobie z matczynym porzuceniem. Mawiał, że blues składa się z wyrazu braku. I ze wszystkich ran odniesionych w jego młodości pełnej tortur, brak matczynej miłości była jedyną, która nigdy się nie zabliźniła.


Zabłocie, 26.09.20

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz